binding-contract-948442_1920

Teoria nieobowiązywania kar umownych

Nazwa artykułu jest nieco przewrotna i z samego założenia ma w odbiorcy zasiać choć odrobinę nadziei na to, że kara umowna zastrzeżona w treści zlecenia transportowego może nie wywoływać skutków prawnych. W praktyce ma to bardzo duże znaczenie, albowiem w treści zleceń spotyka się postanowienia co do rozmaitych kar, a to z tytułu opóźnienia w załadunku lub rozładunku przesyłki, z tytułu naruszenia zakazu konkurencji, z tytułu nierozliczonych palet itp. itd. Kary umowne to swoisty bat na przewoźników i niewygodny dla nich instrument w rękach zleceniodawcy, wykorzystywany z reguły do unikania zapłaty wynagrodzenia za przewóz. Są to wystarczające powody do tego, żeby szukać sposobu na uniknięcie zapłaty kary umownej – bardziej skutecznego, niż chociażby podnoszenie zarzutu miarkowania wysokości kary umownej.

Zapraszam do lektury!

.

SPIS TREŚCI:

1. Uwagi ogólne o zawarciu umowy przewozu.

2. Najprostsze rozwiązanie.

3. Zastosowanie art. 771 k.c.

4. Czy zastrzeżenie kary umownej to istotna zmiana treści umowy?

5. Milczenie przewoźnika po otrzymaniu zlecenia transportowego na piśmie.

6. Stałość stosunków gospodarczych – art. 682 k.c.

Podsumowanie.

.

1.

Uwagi ogólne o zawarciu umowy przewozu.

Do zawarcia umowy przewozu dochodzi przez złożenie zgodnych oświadczeń woli dwóch stron, nadawcy oraz przewoźnika. Rynek transportu drogowego towarów wykształcił sposób zawierania umów przewozu na odległość – drogą telefoniczną, mailową, czy za pomocą komunikatorów oferowanych przez operatorów giełd ładunków. Najczęściej w ten sposób ustala się wszystkie istotne warunki umowy przewozu i właśnie wtedy dochodzi do jej skutecznego zawarcia. Praktyka pokazuje jednak, że zleceniodawca lub przewoźnik przesyła następnie dokument zawierający pisemne potwierdzenie zawarcia umowy. I tu zaczyna się problem, ponieważ zlecenia zawierają szereg dodatkowych postanowień, wcześniej przez strony nieuzgodnionych, które zazwyczaj zastrzeżone są przez jedną z nich na niekorzyść drugiej. Najistotniejsze jest w takiej sytuacji pytanie, czy przewoźnik powinien traktować te dodatkowe postanowienia jako obowiązujące go, czy też nie.

.

2.

Najprostsze rozwiązanie.

Najprostsze rozwiązanie to niezwłoczne odesłanie kontrahentowi zlecenia z dodatkową informacją (lub samej informacji), że „przewoźnik nie wyraża zgody na postanowienia zawarte w punktach …”. W takiej sytuacji traktuje się umowę jako zawartą jedynie w zakresie przez przewoźnika niezakwestionowanym. Owa adnotacja przewoźnika może nastąpić na wiele sposobów, w tym drogą mailową, faxem. Istotne jest posiadanie, w przypadku sporu, potwierdzenia wysłania takiej informacji zwrotnej do zleceniodawcy.

.

3.

Zastosowanie art. 771 k.c.

W myśl wskazanego przepisu, w wypadku, gdy umowę zawartą pomiędzy przedsiębiorcami bez zachowania formy pisemnej jedna strona niezwłocznie potwierdzi w piśmie skierowanym do drugiej strony, a pismo to zawiera zmiany lub uzupełnienia umowy, niezmieniające istotnie jej treści, strony wiąże umowa o treści określonej w piśmie potwierdzającym, chyba że druga strona niezwłocznie się temu sprzeciwiła na piśmie.

Celowo dwukrotnie podkreśliłem wymóg formy pisemnej, albowiem do zastosowania wspomnianego przepisu ustawodawca przewidział konieczność potwierdzenia warunków umowy właśnie w tej formie. Żeby zatem pisemne zlecenie transportowe było potraktowane jako wiążące dla przewoźnika, musiałoby zostać przez zleceniodawcę sporządzone właśnie w formie pisemnej. Forma taka jest zachowana, gdy zlecenie zostanie podpisane przez osoby uprawnione do reprezentowania zleceniodawcy, a następnie doręczone przewoźnikowi. Wątpliwości możę wzbudzać forma doręczenia, jednakże wydaje się, że wystarczające jest wysłanie skanu podpisanego pisma drogą mailową lub samego podpisanego pisma faxem.

.

Wniosek: jeżeli zlecenie zawierające dodatkowe (nieuzgodnione wcześniej) postanowienia umowne zostało wysłane bez zachowania formy pisemnej, przewoźnika obowiązują wyłącznie ustalenia dokonane wcześniej, z pominięciem formy pisemnej.

 .

4.

Czy zastrzeżenie kary umownej to istotna zmiana treści umowy?

Odpowiedź na zadane pytanie jest istotna, bowiem determinuje skutki przesłania zlecenia pisemnego zawierającego nieustalone wcześniej postanowienia, a jednocześnie jest trudna, albowiem linia rozgraniczająca zmiany treści na istotne i nieistotne jest bardzo płynna.

Istotność zmiany treści umowy należy rozpatrywać z punktu widzenia zmiany równowagi obowiązków i uprawnień stron. Uzupełnienia umowy stron nie mogą być uznane za nieistotne, gdy w istotny sposób pogarszają sytuację przewoźnika. W zleceniach z reguły zawiera się postanowienia dotyczące kar umownych, właściwości miejscowej sądu w przypadku sporów (umowa prorogacyjna) czy zakazu konkurencji, które w niekorzystny, a czasem wręcz rażąco niekorzystny sposób kształtują zakres uprawnień i obowiązków jeden ze stron, z reguły przewoźnika. Modyfikacja równowagi ekonomicznej umowy na korzyść nadawcy przesyłki, w sposób nieprzewidziany w warunkach pierwotnie określonych w rozmowie telefonicznej, mailowo czy na komunikatorze, uzasadnia uznanie wprowadzanych zapisów za istotną zmianę warunków umowy. A jaki jest skutek takiego uznania? Właśnie taki, że przewoźnik musi w sposób wyraźny taką zmianę zaakceptować.

.

Wniosek: brak akceptacji przez przewoźnika treści przesłanego mu zlecenia transportowego, które w istotny sposób wykracza poza poczynione wcześniej ustalenia (w rozmowie telefonicznej, mailowo czy na komunikatorze) skutkować powinien brakiem obowiązywania nieuzgodnionych między stronami postanowień. W takiej sytuacji treść umowy stron obejmuje jedynie te ustalenia, które zostały poczynione właśnie w rozmowie telefonicznej, mailowo czy na komunikatorze, a zatem w chwili, w której doszło do zawarcia umowy.

.

5.

Milczenie przewoźnika po otrzymaniu zlecenia transportowego na piśmie.

Załóżmy, że przesłane na piśmie zlecenie transportowe stanowi ofertę zawarcia umowy przewozu. Zleceniodawca oferuje przewoźnikowi zawarcie umowy na warunkach określonych w zleceniu, zaś przewoźnik uprawniony jest do przyjęcia lub odrzucenia oferty. W teorii hipotetycznego ofertowego zawierania umowy przewozu możemy rozważyć dwa przypadki.

Pierwszy z nich, to rozważenie biernego zachowania przewoźnika, polegającego na braku udzielenia odpowiedzi. Co do zasady przyjmuje się, że bierne zachowanie się (milczenie) nie oznacza ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia (nie jest oświadczeniem woli). Nie może zatem oznaczać akceptacji oferty, gdyż do zawarcia umowy dochodzi w momencie, gdy w odpowiedzi na oświadczenie złożone przez oferenta, adresat tego oświadczenia złoży wyraźne własne oświadczenie o jej przyjęciu. Bierne zaś zachowanie podmiotu prawa cywilnego tj. jego milczenie, może być sposobem złożenia oświadczenia woli, jeżeli istnieją reguły znaczeniowe, wiążące z nim sens w postaci woli wywołania skutku prawnego art. 60 k.c. Innymi słowy – bierne zachowanie może prowadzić do złożenia oświadczenia woli jedynie w szczególnych okolicznościach, które nakazują przypisać milczeniu wolę dokonania czynności prawnej. Istnienia tych szczególnych okoliczności nie sposób dopatrywać się w utartych zasadach zawierania na odległość umów przewozu. Z jednym wyjątkiem.

.

6.

Stałość stosunków gospodarczych – art. 682 k.c.

Z drugim przypadkiem, czyli ze stałością stosunków w rozumieniu art. 682 k.c. mamy do czynienia, gdy strony są związane umowami gospodarczymi w dłuższym okresie (np. umowy kooperacji, franchisingu, stałego zlecenia wykonania usług danego rodzaju), wiążącymi się ze stałą współpracą gospodarczą. Incydentalne umowy danego typu, zawierane pomiędzy stronami co pewien czas, nie są „stałymi stosunkami” w rozumieniu art. 682 k.c., jeśli nie prowadzą do powstania stałej współpracy gospodarczej (wyr. SA w Katowicach z 18.3.2004 r., I ACA 1238/03, OSA 2005, Nr 5, poz. 24). Zlecanie przewozu danemu przewoźnikowi, nawet kilka razy w miesiącu, stosownie do potrzeb zleceniodawcy, nie musi być traktowane jako pozostawanie przez strony w stałych stosunkach gospodarczych. A tylko stałe stosunki mogą stanowić podstawę uznania, że milczenie przewoźnika jest równoznaczne z wyrażeniem przez niego zgody na proponowane w zleceniu warunki umowy.

Na marginesie warto wskazać, że za restryktywną wykładnią przepisu art. 682 k.c. przemawia wiele argumentów. Przede wszystkim, tylko w ten sposób można zapobiec niebezpieczeństwom w postaci narzucania adresatom niekorzystnych warunków umowy, czy też narzucaniu postanowień o daleko idących skutkach i ciężarze w otrzymywanym następczo, już po zawarciu umowy przewozu, zleceniu transportowym.

.

Wniosek: stałość stosunków gospodarczych to nie tylko regularne zlecanie przewoźnikowi wykonywania przewozów. Do tego powinna zostać dodana umowa o współpracy, zawarta na dłuższy czas, przewidująca ramowo chociażby podstawowe zasady wykonywania przewozów. W przypadku braku takiego sformalizowania zasad współpracy, milczenie przewoźnika w odpowiedzi na przesłane zlecenie transportowe nie może stanowić o jego domniemanej akceptacji, z uwagi na brak podstaw do zastosowania art. 682 k.c.

 .

Podsumowanie.

W przewozie drogowym towarów przewoźnik nie musi wyrazić zgody na proponowane przez zleceniodawcę warunki umowy przewozu. Brak zgody może być dorozumiany (brak akceptacji zlecenia) lub wyrażony wprost (poprzez odmowę akceptacji warunków). W zależności od sposobu zawarcia umowy, przewoźnik ma co najmniej kilka możliwości na uniknięcie odpowiedzialności z tytułu (nie)zastrzeżonych kar umownych.

.

Dziękuję za zapoznanie się z artykułem.

radca prawny Sylwester Kasprzewski

Dodaj bloga do ulubionych:
RSS
Facebook
Facebook
Google+
http://cmr24.pl/teoria-nieobowiazywania-kar-umownych/">
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *